do ociekającego krwią mesjanistycznego świata barokowego Rzymu, perweniuszowskiego Amsterdamu, ogarniętego paranoją prześladowań Paryża doby Rewolucji, wiktoriańskiej Anglii, domów dla obłąkanych i domów publicznych Prowansji, rzezi wojny domowej w Hiszpanii oraz do Nowego Jorku lat 50., tkwiącego pomiędzy lękami Zimnej Wojny a blichtrem Manhattanu. W każdym z tych miejsc jakiś wielki artysta czuje się złapany w pułapkę i przeżywa kryzys, stojąc przed szansą zmierzenia się z rywalami, wrogami i krytykami jednocześnie
CARAVAGGIO. DAWID Z GŁOWĄ GOLIATA (1601)
Rzym, 1603.Wizerunki Zbawiciela, Maryi i świętych emanują pięknem i
niewinnością, która trafia do serc wiernych. Nagle na arenę sztuki
wkracza Michelangelo Merisi da Caravaggio. Malarz dostrzega piękno i
znaczenie Ewangelii w fakcie, że Zbawiciel był stworzony z krwi i kości.
Na swoich obrazach przedstawia Chrystusa i jego towarzyszy w znacznie
bardziej ludzki sposób niż którykolwiek z wcześniejszych malarzy. Modeli
znajduje na ulicy, w tawernach i domach publicznych. W ten sposób na
zawsze zmieni rolę malarstwa, które nagle zbliża się do realizmu. Ale
dla niektórych właśnie to stanowiło problem – uważano, że Caravaggio
zniszczył sztukę i ograbił ją z duchowej mocy.
BERNINI. EKSTAZA ŚWIĘTEJ TERESY (1652)
Gian Lorenzo Bernini był cudownym dzieckiem i genialnym młodzieńcem – to
rzeźbiarz, kompozytor i nonszalancki kawaler, osobisty przyjaciel
Papieża Urbana VIII. Jego rzeźby emanują życiem, a pod jego dłutem
kamień wydaje się poruszać i drgać. Jednak pod koniec lat 40 XVII wieku,
kiedy na zbudowanej przez niego dzwonnicy bazyliki świętego Piotra
pojawiają się pęknięcia, szczęśliwa gwiazda Berniniego zaczyna blednąć.
Tylko cud może teraz uratować reputację artysty. Bernini rzeźbi więc
Ekstazę Świętej Teresy. Marmurowa święta lewituje i drży, unosząc się na
granicy tajemnicy i nieprzyzwoitości. Dzieło przyciąga rzesze wiernych,
którzy tłumnie przybywają, by obejrzeć święty spektakl – ciało
przeniknięte duchowymi doznaniami, tajemnicę, gdy ból łączy się z
przyjemnością, cielesne zatracenie połączone z bezcielesnym doznaniem.
Nic dziwnego, że widzowie nie mogą oderwać od tego dzieła wzroku.
REMBRANDT. SPISEK KLAUDIUSZA CYWILISA (ok. 1666 r.)
Rembrandt, twórca Straży nocnej oraz portretów najbogatszych kupców
Amsterdamu dokonał rzeczy niemożliwej: przedstawił świat kupców i
pieniędzy z heroizmem i dramatyzmem, nadając mu cechy szlachetności.
Mimo swych osiągnięć artysta pozostał niedoceniony. 10 lat później był
bankrutem, niemodnym malarzem, zbyt surowym, brutalnym i szorstkim na
czasy, w których ceniło się upiększanie. I wtedy pojawiła się szansa
powrotu na rynek. Malarz otrzymał zlecenie na wykonanie obrazu, który
miał ozdobić sale amsterdamskiego ratusza. Jednak zamiast oczekiwanego,
okazałego, pełnego splendoru i podniosłości dzieła powstaje dzieło
surowe w formie i ciężkie w odbiorze, chyba najmocniejszy obraz w
historii, jedno z największych arcydzieł epoki.
DAVID. ŚMIERĆ MARATA (1793)
Wielki krytyk starego porządku i płomienny dziennikarz Jean–Paul Marat,
„przyjaciel ludu” został zasztyletowany podczas kąpieli w lipcu 1793
roku. Poruszony tym wydarzeniem Jacques–Louis David, malarz rewolucji,
obiecał stworzyć wizerunek męczennika, który umarł za Francję i za
świat. I tak też uczynił, wynosząc nowego bohatera na ołtarz Wolności,
Równości i Braterstwa. Tworzy dzieło propagandowe, dzięki któremu
Marat–fanatyk zmienia się w bezinteresownego bohatera o czystych
intencjach. Sztuka staje się wspólniczką władzy, narzędziem propagandy.
TURNER. NIEWOLNICY WYRZUCANI ZA BURTĘ- NADCHODZI TAJFUN (STATEK NIEWOLNIKÓW) (1840)
Maj 1840 r. Turner przynosi siedem obrazów, by zaprezentować je na
dorocznej wystawie w Royal Academy. Spotyka się jednak z największymi
atakami, jakich kiedykolwiek doświadczył. Celem najbardziej zajadłej
krytyki pada Statek niewolników: alegoria, obraz historyczny i pejzaż
morski w jednym, eksplodujący szkarłatem i złotem, osadzony pomiędzy
światem realistycznym a fantazją. Dla współczesnych był jednak tylko
„wypadkiem w kuchni” i „obrzydliwym absurdem”. Malarstwo Turnera nie
podąża za gustem odbiorców, którzy oczekiwali przedstawiania rzeczy
takimi, jakie są. Artysta, uwolniony od przymusu odtwarzania wyglądu
świata dociera do sedna rzeczy i przenosi widza w sam środek tajfunu na
morzu.
VAN GOGH. KRUKI NAD POLEM PSZENICY (1890)
„Malarstwo,” pisał Van Gogh, „ jest tratwą, która po katastrofie
morskiej pozwoli nam bezpiecznie dotrzeć na brzeg”. Malowanie czasem
uspokajało artystę. Wewnętrzny ból zamieniał w mocne uderzenia pędzlem, a
destrukcyjne emocje przekładał na ruchy pędzla, nakładającego grubo
farbę. Wieczny niepokój i cierpienie wybuchały intensywnym, ekstatycznym
kolorem. Na tym etapie wciąż jeszcze spoglądał w lustro, ale maluje
autoportrety właściwie tylko z wyobraźni. Malarstwo doprowadza go do
granic wytrzymałości, które w końcu przekracza. Z końcem lata 1890 r.
Van Gogh przestaje tworzyć autoportrety. Zamiast kłaść pędzlem farby na
płótnie, przymierzając się do namalowania siebie, wymierzył do siebie z
rewolweru.
PICASSO. GUERNICA (1937)
Picasso, hedonistyczny geniusz uważał, że sztuka współczesna powinna się
odseparować od polityki i historii. Jednak brutalność, z jaką Luftwaffe
zbombardowała starożytne baskijskie miasto Guernica każe mu dostrzec
trywialność swych wcześniejszych, kubistycznych poszukiwań. Czym jest
łamanie reguł sztuki figuratywnej wobec masakrowania ciał i palenia
domów? Picasso jednoczy się w bólu ze swym krajem. Tworzy coś, czego
nigdy nie planował – obraz poświęcony historii współczesnej.
ROTHKO. CZARNE NA CZERWONYM (1958)
Nowy Jork, 1958. Restauracja Four Seasons w Seagram Building na
środkowym Manhattanie zleca Rothko namalowanie serii wielkoformatowych
abstrakcji. Malarz stwierdza: „Jest to miejsce, do którego najbogatsze
dranie w Nowym Jorku przychodzą, aby się posilić i popisać... Mam
nadzieję, że odbiorę apetyt każdemu sukinsynowi, który będzie jadł w tym
pomieszczeniu”. Malarz traktuje zlecenie jako sprawdzian, któremu
zostanie poddana sztuka we współczesnym świecie pogrążonym w
nieustającej nudzie. Czy zdoła poruszyć i zaskoczyć odbiorców, czy
odpędzą ją od siebie jak irytującego kelnera? Czy stanie się kolejnym
przedmiotem użytkowym, czy też zdoła ocalić nasze dusze?
Film został nakręcony pod patronatem wysoce renomowanej, angielskiej stacji telewizyjnej BBC.